niedziela, 7 stycznia 2018

Tęczowa wolność? Czyli miejsce gdzie lgbt czują się dobrze

    Nie wiem czy każdy kto tu kiedykolwiek zabłądzi wie czym jest w ogóle społeczność LGBT+.
Powiem to najprościej jak się da. Czyli są to osoby NIE hetero i/lub NIE cis
(cis to znaczy że czujesz się swoją płcią biologiczną, tak w skrócie). Czyli są to Geje, lesbijki, ludzie pan, bi, trans, non binary czy gender fluid.
 Nasza kochana ciocia wikipedia mówi:
LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) – skrótowiec odnoszący się do lesbijekgejówosób biseksualnych oraz osób transgenderycznych jako do całości. Do grupy osób transgenderycznych wlicza się również osoby transseksualne. W ogólnej definicji terminem tym określa się ogół osób, które tworzą mniejszości o odmiennej od heteroseksualnej orientacji seksualnej oraz osób o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią biologiczną (osoby transgenderyczne i transseksualne).
No, tak. Więc o czym chcę napisać. Nie wiem czy wszyscy to zrozumieją ale ta tęczowa flaga (Flaga lgbt, chociaż najbliżej związana z homo) którą trzymam w szafie jak najważniejszy w niej artefakt (możliwe że nim jest) dawała mi odwagę w najgorszych momentach mojego życia. Dawała mi poczucie, że ktoś jest za moimi plecami, że nie jestem sam.
Pamiętam taką noc kiedy naprawdę chciałem się poddać. Byłem akurat po sesji zdjęciowej z nią, więc leżała na łóżku. Wtedy złapałem ją mocno w rękę, trochę się nią przykryłem. Akurat z głośników poleciało "Same love". Wtedy po raz pierwszy poczułem taką prawdziwą dumę z tego kim jestem. Płakałem tak mocno, bo ta tęcza dała mi chociaż takie lekkie uczucie, że nie jestem sam. To był taki moment kiedy zrozumiałem czemu tak bardzo się unoszę na homofobię, transofobię i inne zachowania przez które Niektórzy boją się być sobą.
Bo trzeba być sobą. Zróbcie to dla mnie. Nie wstydźcie się być tym prawdziwym sobą.

-Kamil


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz